Analiza statystyk: Arka Gdynia – Radomiak Radom – statystyki
Mecz pomiędzy Arką Gdynia a Radomiakiem Radom, rozegrany 25 lipca 2025 roku w ramach 2. kolejki PKO BP Ekstraklasy, zakończył się remisem 1:1. Spotkanie obfitowało w emocje, a ostateczny wynik jest odzwierciedleniem wyrównanej walki obu drużyn na Stadionie Miejskim w Gdyni. Analiza statystyk meczowych pozwala na głębsze zrozumienie przebiegu gry i kluczowych momentów, które doprowadziły do podziału punktów. Choć wynik mógł zadowolić kibiców obu zespołów, to dokładne dane pokazują, jak niewiele brakowało do przechylenia szali zwycięstwa na jedną ze stron.
Wynik i kluczowe momenty spotkania
Pierwsza połowa spotkania Arka Gdynia – Radomiak Radom przebiegała pod dyktando gospodarzy, którzy zdołali wyjść na prowadzenie. Kluczowym momentem pierwszej odsłony była 14. minuta, kiedy to Dawid Abramowicz wpisał się na listę strzelców, dając Arce przewagę. Ten gol z pewnością dodał drużynie z Gdyni pewności siebie, podczas gdy Radomiak musiał odrabiać straty. Druga połowa przyniosła wyrównanie i potencjalne odwrócenie losów meczu. Kluczowym dla Radomiaka okazał się 61. minuta, gdy Jan Grzesik doprowadził do remisu. Mecz nie był pozbawiony kontrowersji, czego dowodem jest anulowana bramka dla Arki Gdynia po analizie VAR, co znacząco wpłynęło na ostateczny kształt wyniku.
Szczegółowe statystyki meczowe: posiadanie piłki i strzały
Posiadanie piłki w tym starciu było niezwykle wyrównane, co świadczy o zaciętej walce o dominację na boisku. Według dostępnych danych, Radomiak Radom nieznacznie częściej utrzymywał się przy futbolówce, z wynikiem oscylującym wokół 48%-52% lub 49%-51%. Ta niewielka przewaga nie przełożyła się jednak na znaczącą dominację w ofensywie. Co ciekawe, statystyki dotyczące strzałów prezentują rozbieżności w zależności od źródła. Jedne dane wskazują na niewielką przewagę Radomiaka (15 strzałów do 10 Arki), podczas gdy inne podają znacznie mniej strzałów celnych, z minimalną przewagą Arki (4 do 3). Te rozbieżności mogą wynikać z różnego sposobu klasyfikowania strzałów, jednak jedno jest pewne – obie drużyny stworzyły sobie okazje bramkowe.
Kartki i faule: przebieg gry
Przebieg gry między Arką Gdynia a Radomiakiem Radom był momentami bardzo intensywny, co potwierdzają liczby dotyczące kartek. Arka Gdynia otrzymała jedną żółtą kartkę, którą zobaczył zawodnik o nazwisku Marcjanik. Z kolei Radomiak Radom był bardziej zdyscyplinowany pod względem fauli, ale ich działania zostały ukarane trzema żółtymi kartkami dla zawodników: Tapsoby, Pedro i Jordao. Te liczby sugerują, że choć żadna z drużyn nie grała niezwykle agresywnie, to Radomiak częściej przekraczał przepisy, co mogło wpływać na rytm gry i możliwość budowania akcji ofensywnych przez Arkę.
Bramki i ich autorzy
Gole Dawida Abramowicza i Jana Grzesika
Bramki zdobyte przez Dawida Abramowicza i Jana Grzesika okazały się kluczowe dla ostatecznego wyniku meczu Arka Gdynia – Radomiak Radom. Dawid Abramowicz otworzył wynik spotkania w 14. minucie, wykorzystując swoją okazję i dając Arce Gdynia prowadzenie 1:0. Dla zawodnika, który spędził 5.5 roku swojej kariery w Radomiu, było to z pewnością szczególne trafienie. W drugiej połowie, w 61. minucie, Jan Grzesik zdołał wyrównać stan rywalizacji, zdobywając swojego trzeciego gola w obecnym sezonie dla Radomiaka. Te trafienia pokazują, jak ważni są ci zawodnicy dla swoich drużyn i jak potrafią decydować o losach meczów.
Anulowana bramka Arki Gdynia po analizie VAR
Jednym z najbardziej emocjonujących i potencjalnie zmieniających wynik momentów w drugiej połowie meczu była anulowana bramka dla Arki Gdynia po interwencji systemu VAR. Choć dokładny czas tej sytuacji nie jest sprecyzowany, to jej konsekwencje były znaczące. Decyzja arbitra, podjęta po analizie wideo, o odrzuceniu gola dla Arki, z powodu spalonego, pozbawiła gospodarzy potencjalnego prowadzenia 2:1. Ta sytuacja mogła mieć duży wpływ na morale obu drużyn i ostatecznie utrzymała wynik na tablicy na poziomie 1:1, podkreślając rolę technologii w dzisiejszym futbolu.
Statystyki pomeczowe i relacja na żywo
Statystyki pierwszej i drugiej połowy
Analiza statystyk meczu Arka Gdynia – Radomiak Radom pod kątem podziału na pierwszą i drugą połowę ukazuje pewne tendencje. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem Arki Gdynia 1:0, co sugeruje, że gospodarze byli stroną dominującą w tej części gry, skutecznie realizując swoje założenia taktyczne i stwarzając sobie okazje. Druga połowa przyniosła jednak zmianę. Radomiak Radom zdołał wyrównać, co świadczy o jego determinacji i zdolności do odwracania losów spotkania. To właśnie w drugiej odsłonie doszło do wspomnianej anulowanej bramki dla Arki, co dodatkowo pokazuje, jak wyrównana była walka i jak wiele emocji dostarczyła ta część meczu.
Podsumowanie: frekwencja i sędziowanie
Spotkanie Arka Gdynia – Radomiak Radom zgromadziło na Stadionie Miejskim w Gdyni 12 627 widzów, co świadczy o sporym zainteresowaniu kibiców tym pojedynkiem. Atmosfera na trybunach z pewnością dodawała zawodnikom skrzydeł. Rolę sędziego głównego pełnił Karol Arys, któremu w analizie pomagał znany arbiter Szymon Marciniak zaangażowany w system VAR. Ich praca, w tym kluczowa decyzja o anulowaniu bramki, miała istotny wpływ na przebieg i ostateczny wynik meczu. Należy również wspomnieć o opóźnieniu meczu spowodowanym pirotechniką na stadionie, co podkreśla dynamiczny charakter tego spotkania i zaangażowanie kibiców, choć czasem wykraczające poza ustalone normy.
Historia bezpośrednich meczów Arki Gdynia z Radomiakiem Radom
Historia bezpośrednich spotkań ligowych pomiędzy Arką Gdynia a Radomiakiem Radom jest bogata i obejmuje rozgrywki na różnych szczeblach – od II ligi, przez I ligę, aż po obecną PKO BP Ekstraklasę. Analizując dotychczasowe ligowe pojedynki, można zauważyć, że mecze te często bywają wyrównane i niejednokrotnie kończą się podziałem punktów. W jednym z historycznych zestawień, obejmującym osiem spotkań ligowych, bilans wypada na korzyść Arki Gdynia, choć niewielką. Gdynianie odnieśli dwa zwycięstwa, zanotowali pięć remisów i ponieśli tylko jedną porażkę. Dodatkowo, bilans bramkowy 9-8 na korzyść Arki podkreśla, jak zacięte były te starcia, gdzie każda bramka miała znaczenie. Te statystyki pokazują, że nadchodzące pojedynki zawsze budzą spore emocje i są trudne do przewidzenia.
Dodaj komentarz